FANDOM


Cyber-Karaluch - jest to osiemnasty odcinek pierwszego sezonu Wojowniczych Żółwi Ninja.

Streszczenie

Donatello za pomocą karalucha, wyposażonego w małą, zdalnie sterowaną kamerkę, dowiaduje się, że Kraangowie planują wywiercić dziurę do jądra Ziemi. Niestety karaluch przez nieuwagę żółwi wpada do Mutagenu. Teraz żółwie muszą powstrzymać Kraangów, jednak Cyber-Karaluch chce dopaść Raphaela, który boi się karaluchów.  

Bohaterowie

Fabuła

Ikonka powiadomień
Poniżej znajdują się SPOILERY! Kliknij, aby rozwinąć.
Czytasz na własne ryzyko!

Mikey, Don oraz Raph jedzą w kuchni Rāmen. Na kuchenny blat wchodzi mały karaluch z kamerką. Kiedy wchodzi na pałeczki Raphaela, żółw odrzuca go z krzykiem. Wystraszony wyciąga swoje Sai i stara się trafić w owada (nieskutecznie). Nagle do kuchni wpada Donatello. Chce, aby Raph opanował się, gdyż może go rozgnieść - co w sumie jest właśnie zamiarem Raphaela. Don podnosi karalucha i zabrania go tknąć, ponieważ jest nietypowy. Tłumaczy, iż wyposażył go w kask ze zdalnie sterowaną kamerą. Dzięki temu karaluchowi będą mogli szpiegować Kraangów.

Za pomocą małej piły tarczowej w swoim kombinezonie Karaluch dostaje się do budynku, gdzie znajdują się Kraangowie, a żółwie widzą to, czego owad jest świadkiem. Udaje im się podsłuchać część rozmowy dwóch Kraangów rozmawiających o kolejnej fazie inwazji na Ziemię. Zamierzają laserem zrobić odwiert w powierzchni planety o głębokości 50 km. Don pobiera obraz na swojego N-Fona. Okazuje się, iż do uruchomienia lasera potrzebują diamentowej soczewki, po którą już wybrali się Kraangowie do laboratorium. Przez przypadek Don uderza joystickiem do sterowania karaluchem o ścianę, co powoduje, że ich szpiegujący owad spada do mutagenu i mutuje. W swojej zmutowanej formie szybko radzi sobie z Kraangami, a elektronika, która zintegrowała się z jego ciałem pomaga mu skanować otoczenie i szukać najlepszej drogi wyjścia. Owadzi Terminator wyrusza na łowy.

W Skorupogromcy Donniemu udaje się znaleźć jakąś mapę, która pomoże im dostać się do laboratorium z soczewką. Jazdę przerywa im dźwięk, jakby coś przejechali. Po wyjściu z pojazdu okazuje się, że to Cyber-Karaluch Donniego. Chełm nawigacyjny karalucha zintegrował się z egzoszkieletem. Don jest zachwycony tym, jednak Raph widocznie jest bardzo spięty i koniecznie chce już stąd jechać. Nagle Karaluch wstaje i chwyta Donatello. Po krótkiej analizie twarzy żółwi odrzuca trzymanego i idzie w stronę pojazdu. We trójkę (bez Rapha) starają się powstrzymać karalucha, jednak nic to nie daje. Ze Skorupogromcy Raphael ostrzeliwuje stwora pokrywami od studzienek kanalizacyjnych. Dopiero ostatnia studzienka, która uderza w głowę zmutowanego owada, powala go, lecz ten wciąż się rusza. Raph widząc to dalej strzela na oślep. Powstrzymuje go Leonardo. Postanawiają zostawić karalucha i najpierw zająć się Kraangami. Szybko okazuje się, że nim zdążyli odjechać, Cyber-Karaluch zniknął.

Kraangowie pakują skrzynię z diamentową soczewką do swojej furgonetki. Widząc to żółwie taranują ich skorupogromcą. Raphael zabiera soczewkę i w tym samym momencie pojawia się Cyber-Karaluch. Raph jest przerażony i ucieka, a blastery Kraangów nie wyrządzają żadnych szkód zmutowanemu owadowi. Za pomocą jednego z blasterów Cyber-Karaluch sam pokonuje kraangów. Mikey i Don mają się zająć robalem, a Raph ma pójść z Leo, tyle że Raphael gdzieś zniknął (ukrywa się przerażony za Skorupogromcą). Leonardo stara się zabrać pudło z soczewką, lecz przez Kraangoboty, które właśnie przyleciały nie może tego zrobić. Kraangowie przejmują diamentową soczewkę. Cyber-Karaluch znajduje Raphaela, lecz Mikey i Don wciąż go atakują. Michelangelo używa sprayu na karaluchy, jednak ten szybko się kończy. Ostatecznie jadąca cysterna wjeżdża w Karalucha, po czym rozbija się na ścianie budynku (kierowca wyskakuje widząc ogromnego karalucha). Leonardo jest wściekły za brak pomocy ze strony Raphaela. Żółwie odjeżdżają, aby znaleźć laser Kraangów, a z ognia po wybuchu cysterny wychodzi Cyber-Karaluch.

Raphael zdaje sobie sprawę, iż kompletnie zawalił i przez jego "głupią fobię" wszyscy zginą. Przeprasza za swoje zachowanie Leo. Kierując się mapą linii uskokowych w Nowym Jorku Donatello dochodzi do wniosku gdzie Kraangowie zamierzają wywiercić dziurę. Cyber-Karaluch z kanałów dostaje się na podwozie Skorupogromcy i za pomocą piły tarczowej przecina wał napędowy unieruchamiając pojazd. Don kojarzy sobie, że Cyber-Karaluch do znalezienia ich może korzystać z sygnału, który uruchomił, aby owad mógł wrócić do domu po misji (zapomniał go wyłączyć). Podłącza się zdalnie do kamery karalucha i dowiaduje się, iż prawdziwym celem mutanta jest Raphael. Don zostaje, by naprawić pojazd, a reszta idzie zająć się Karaluchem (ku niezadowoleniu przynęty - Rapha). Przynęta zadziałała i Cyber-Karaluch pojawia się. Leo i Mikey zamykają go w koszu na śmieci, lecz przeciwnik szybko się uwalnia. Raphael ucieka najszybciej jak się da. Zatrzymuje się w zaułku i z rękoma założonymi na głowę przeprasza mutanta, który da mu spokój pod warunkiem, że Raph będzie miły dla Michelangelo. Wydaje się to dosyć dziwne. Szybko okazuje się, że to Mikey stroi sobie żarty z brata (który wpada w szał). Widząc unieruchomionego Cyber-Karalucha Raphael poczuł się dużo odważniejszy, lecz zauważa, iż to co ma przed oczami to tylko pusty pancerz karalucha (zrzucają pancerz, kiedy robią się większe). Ich oczom ukazuje się ogromna "larwa" z długimi rękoma i skrzydłami. Żółwie rzucają się do ucieczki. Stwór łapie Rapha, a na koniec wrzuca go do kontenera na śmieci. Nim ponownie potwór podchodzi do ataku wszystkie żółwie wbiegają do Skorupogromcy. Kraangowie przewiercają dziurę w powierzchni planety, a ogromny mutant, na którego żadne ataki nie nie działają, czyha na Raphaela.

Leo postanawia staranować bramę do siedziby Kraangów, a dalej improwizować. Niestety mutant wciąż goni żółwie i wyciąga Mikey'ego z pojazdu. Raphael postanawia stawić czoła swojemu lękowi i uratować brata. Wyrusza korzystając ze Skorupomotoru. Karaluch zwraca uwagę na żółwia i zostawia Michelangelo. Reszta braci odjeżdża, a Raphael zostaje sam na sam z Cyber-Karaluchem. Rozpoczyna się pościg, w którym żółwiowi udaje się na chwilę zgubić przeciwnika (dzięki włączeniu osłony Skorupomotoru), lecz zwraca na siebie uwagę mutanta potrącając kubły ze śmieciami. Pościg trwa, a reszta braci w tym czasie dostaje się do kompleksu Kraangów, jednak nie do końca, gdyż Skorupogromca zostaje przytrzaśnięty przez zamykającą się bramę. Żółwie utknęły i teraz wszystko w rękach Raphaela. Na drodze Rapha staje Cyber-Karaluch, lecz żółw wykorzystuje go, aby wybić się w powierzę i dostać na drugą stronę muru - do kompleksy Kraangów. Do jądra Ziemi pozostało 400 metrów, więc musi się spieszyć. Kiedy Raphael dostaje się na laser w celu wyłączenia go, powraca jego przeciwnik - Cyber-Karaluch. Zdenerwowany Raph rzuca w niego swoim kaskiem, który odbija się i wylatuje w powietrze. Walka rozpoczyna się. Raphaelowi udaje się zrzucić przeciwnika i w ostatniej chwili odwraca laser, który następnie wykorzystuje do zniszczenia Cyber-karalucha oraz jednej z nóg podtrzymującej laser. Udaje mu się również złapać kask, który właśnie spadał z powrotem na ziemię. Laser nie stanowi już zagrożenia, a Skorupogromcy udaje się uwolnić z potrzasku. Żółwie uciekają pod ostrzałem Kraangów. Na ziemi widzimy leżące jedno z wybuchowych jaj karalucha, w którym najwyraźniej coś jest.

W kryjówce Leonardo chwali Raphaela za całą akcję (uratował miasto i stawił czoła własnym lękom). Sam zainteresowany jest najwyraźniej podekscytowany swoimi wykonaniami. Stwierdza, że nie boi się już karaluchów, lecz gdy Michelangelo oznajmia, iż właśnie jednego karalucha wrzucił bratu za skorupę, to Raph zaczyna skakać i szamotać się na wszystkie strony, co niezwykle bawi resztę braci.

Koniec spoilera. Kliknij, aby zwinąć.


Ciekawostki

  • Akcja odcinka odbywa się w środę.
  • Cyber-Karaluch jest parodią Terminatora.
  • Dowiadujemy się o fobii Raphaela.

Cytaty

Donatello: Stój! Czekaj! Rozgnieciesz go!

Raphael: Owszem! Taki mam zamiar!


Kraang: Kraang jest na diecie zwanej bezglutenową. Kraang zrzucił już 13 kraangowych jednostek wagi.
Donatello: Chwila moment. Chcą wypalić dziurę w powierzchni planety!

Leonardo: Zgaduję, że to niedobrze.
Donatello: Chyba, że chcemy mieć w mieście wielką fontannę lawy.
Leonardo: Ta, dobrze zgadłem.
Raphael: Żegnajcie srogie zimy!
Michelangelo: Serfowanie po lawie rządzi.

Donatello: Łubudu? Nie podoba mi się ten dźwięk.

Michelangelo: To brzmiało bardziej jak "Bam!".
Raphael: Ja słyszałem "Plask!".
Donatello i Michelangelo: Plask?
Raphael: (policzkuje obydwu braci i wzrusza ramionami) Plask.

Kraang: Zatrzymanie Kraanga jest rzeczą, której istoty zwane żółwiami nie potrafią zrobić.

Leonardo: Poprawka - zatrzymanie Kraanga jest rzeczą, którą istoty zwane... Agh! Po prostu stójcie!
Donatello: Za jednym zamachem ocalimy Ziemię i sztukę konwersacji.

Michelangelo: Dobra paskudo, przygotuj się na spotkanie ze stwórcą

Donatello: Czekaj, czyli ze mną?
Michelangelo: Dokładnie tak, powodzenia.

Leonardo: Hej, robalu! Raph jest tutaj! Chodź, weź go sobie!

Raphael: Serio? Zrobisz ze mnie przynętę?!
Leonardo: Tak!

Raphael: Miałem okazję i nic nie zrobiłem! Po prostu... nie byłem w stanie!

Michelangelo: Spójrz na to pozytywnie - za 15 minut wszyscy ugotujemy się w lawie... Okej, to nie zabrzmiało pozytywnie.

Raphael: (po porwaniu Mikey'ego przez Karalucha) Ja to załatwię.

Leonardo: Naprawdę nie musisz nam udowadniać, że się go nie boisz!
Raphael: Bardzo się boję i właśnie dlatego muszę to zrobić.


Zobacz również

Odcinki TMNT 2012
Sezon 1
Sezon 2
Sezon 3
Sezon 4
Sezon 5